największych bzdur o kierowcach ciężarówek, w które wciąż wierzycie

 5

​Siedzicie wygodnie w fotelu? To świetnie. Dzisiaj bierzemy na warsztat zawód, wokół którego narosło tyle legend, że momentami sam przecieram oczy ze zdumienia. Mowa o kierowcach zawodowych. Choć codziennie mijacie nas na drogach, większość z Was widzi tylko wielką blachę i faceta za kółkiem. Czas zrzucić kurtynę i brutalnie rozprawić się z pięcioma najgorszymi mitami, które z rzeczywistością mają tyle wspólnego, co nic.

​Mit 1: Dzicy samotnicy odcięci od świata

​Wizja rodem z filmów: gość z brodą, który nie widział człowieka od trzech tygodni i rozmawia sam ze sobą. No nie. Jasne, godziny za kółkiem mijają w pojedynkę, ale wieczorne pauzy na parkingach to zupełnie inna bajka. Tworzymy zgraną społeczność, wymieniamy się historiami i pomagamy sobie, kiedy trzeba. A rodzina? Dzięki smartfonom, komunikatorom i technologii jesteśmy z bliskimi na bieżąco. Rozłąka boli, to fakt, ale samotnikami z wyboru nie jesteśmy.

​Mit 2: „Przecież Ty tylko siedzisz i kręcisz kółkiem”

​Klasyk. Słyszę to częściej, niżbym chciał. „Co to za praca, siedzisz w wygodnym fotelu i jedziesz”. Spróbujcie jednak zapanować nad kilkudziesięcioma tonami w trakcie śnieżycy w górach, zmieścić się na centymetry w ciasnej, miejskiej uliczce albo walczyć z uciekającym czasem, bo termin rozładunku goni. To nie jest relaksująca wycieczka krajoznawcza – to ciągłe skupienie, stres i branie pełnej odpowiedzialności za sprzęt, towar i ludzkie życie.

​Mit 3: Śpimy na pieniądzach

​„Tyle godzin w trasie, to pewnie zarabiasz miliony”. Kokosów, o których krążą legendy, wcale tak łatwo się nie zarabia. Jasne, stawki potrafią być dobre, ale każda złotówka jest okupiona potężnymi wyrzeczeniami. Praca po kilkanaście godzin na dobę, spanie w kabinie, weekendy z dala od domu, jedzenie w biegu. To nie są łatwe pieniądze – to ciężko zarobiony chleb.

​Mit 4: Drogowi terroryści w wielkich autach

​Przez jednego czy dwóch wariatów, którzy wymuszą pierwszeństwo, łatkę „niebezpiecznego” dostaje cała branża. Prawda jest taka, że większość z nas to cholerni profesjonaliści. Wiemy, czym jedziemy i jakie spustoszenie może zrobić błąd. Przechodzimy regularne, rygorystyczne badania i szkolenia. Dbamy o bezpieczeństwo bardziej niż przeciętny kierowca osobówki, bo droga to nasze miejsce pracy, a w domu ktoś na nas czeka.

​Mit 5: Baba za kółkiem gabarytu? Niemożliwe!

​Ten stereotyp na szczęście powoli i zasłużenie ląduje na śmietniku historii. Dziewczyny w kabinach wielkich zestawów robią niesamowitą robotę. Często radzą sobie z manewrami i dokumentacją o wiele dokładniej i spokojniej niż faceci. Płeć nie ma tu żadnego znaczenia – liczą się umiejętności, opanowanie i zimna krew. I kropka.

​Oto cała prawda z perspektyw kabiny. Ciężki kawałek chleba, ale potrafi dać masę satysfakcji, kiedy po prostu kocha się przestrzeń i drogę.

​A Wy z jakimi stereotypami spotykacie się najczęściej? Dajcie znać w komentarzach, chętnie pogadam!


Podobał Ci się ten tekst? Jeśli chcesz docenić moją pracę, możesz postawić mi wirtualną kawę, klikając tutaj

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Samotność na odcięciu. Jak wygląda życie kierowcy tira w trasie?

Druga strona medalu. Dlaczego wciąż wracam na asfalt?

Tylko 6 kilometrów od bezpiecznego postoju. Jak zwykła trasa zmieniła się w walkę z żywiołem